You are currently viewing O ikonie bez blichtru 
Photo by @book.natki

O ikonie bez blichtru 

Z radością sięgnęłam po książkę Jean-Noël Liauta – „Andy Warhol. Srebrny lis”, ponieważ nieustająco łaknę wiedzy o sztuce. Jest to obszar, który mnie porusza, wzrusza i przyciąga, ale nadal czuję, że wiem niewiele. Podczas lektury biografii Warhola dowiedziałam się, jak wielkie jest to niewiele. 

Autor prowadzi czytelnika przez życie słynnego malarza, performera, reżysera, ikony. Czytając można poczuć się, jak podglądacz, który przez niewielką szparę w drzwiach obserwuje neurotycznego chłopca wyrastającego na legendę.

Biografista we wstępie deklaruje swoje uwielbienie wobec Andy’ego Warhola, jednak nie pisze jego historii na kolanach. Chcąc pokazać jego wielowymiarowość wsłuchuje się w opowieści o artyście i łączy je w jeden obraz. Przybliżając życie społeczne, poza relacjami zawodowymi i romantycznymi, pokazuje więź łączącą artystę z matką. Julia Warhola wpisała się dosłownie w twórczość syna. Jej kaligrafia okrasza jego rysunki, a jej lęki i traumy budują jego osobowość i wrażliwość. 

Wielowymiarowość wydaje się być słowem kluczem w pisaniu o Warholu, ponieważ książka ukazuje chronologicznie, jak rozwijał kolejne gałęzie swojej twórczości. Liaut opisuje zarówno sukcesy, jak i ogromne porażki. O wielu instalacjach, wydaniach, filmach czy działaniach performatywnych nie miałam pojęcia. Sama Fabryka była dla mnie jedynie wyobrażeniem artystycznego atelier, a nie miejscem łączącym dom pracy twórczej ze studiem filmowym, lokalem towarzyskim i inkubatorem artystów. Kolorowe ptaki wokół Warhola, to kolejna opowieść poboczna, która nadaje mu rys okrutnego mentora. 

Najbardziej ujmujący jest obraz ekscentryka, który głęboko w sobie chowa niepewność, niechęć do swojej fizyczności, zranione uczucia. Niezwykłe dzieła przykrywają jego nieporadność życiową. Czarne okulary i platynowa peruka przysłaniają nieśmiałość. „Andy Warhol. Srebrny lis” to niezwykła podróż po świecie sztuki i emocji.