Oniryczna podróż w głąb (ludzkiej) natury
Niewiele jest książek, które podane jako adaptacja są smaczniejsze. Ale się zdarzają. Dla mnie taką książką jest „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk. Bo powiedzieć, że nie jestem…
Niewiele jest książek, które podane jako adaptacja są smaczniejsze. Ale się zdarzają. Dla mnie taką książką jest „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk. Bo powiedzieć, że nie jestem…